5/15/2020

Vialise Lifting Effects - naturalny balsam na cellulit

Cellulit jest zmorą wielu kobiet, nawet tych szczupłych. Pojawia się on zazwyczaj na udach, pośladkach, brzuchu a czasem też na ramionach. Grudkowata tkanka tłuszczowa zniekształca naskórek, tworząc na jego powierzchni tak zwaną „pomarańczową skórkę”. Za ten stan, w głównej mierze odpowiedzialne są nasze hormony, ale oprócz nich duże znaczenie ma też styl życia oraz dieta. Ruch, zdrowe odżywianie oraz picie wody to podstawowe kroki w walce z cellulitem. Warto też sięgnąć po odpowiedni kosmetyk, który poprawi kondycję naszej skóry. Dziś chcę Wam zaprezentować antycellulitowy balsam marki Vialise, który stosuję od trzech tygodni. Jesteście ciekawi, jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do dalszej lektury. 
Krem antycellulitowy
Na rynku dostępnych jest wiele antycellulitowych kosmetyków. Czym więc wyróżnia się balsam Vialise? Otóż ma naturalny skład. Zawiera substancje czynne pochodzenia roślinnego, które ujędrniają, nawilżają i detoksykują skórę oraz przede wszystkim redukują komórki tłuszczowe.

Krem antycellulitowy

Balsam mieści się w plastikowej butelce o pojemności 200 ml. Opakowanie jest proste i poręczne. Dozowanie produktu ułatwia pompka, która działa bez zarzutu. Możemy ją naciskać z taką siłą, by uzyskiwać różne ilości balsamu. Jedno zdecydowane naciśnięcie pompki wydobywa odpowiednią ilość produktu. Pozwala ona swobodnie pokryć powierzchnię jednego uda. Opakowanie powinno wystarczyć na miesięczną kurację. Ja jestem w trakcie zużywania pierwszej butelki i powiem szczerze, że jest w niej jeszcze sporo kosmetyku. Niestety przez nietransparentne opakowanie trudno sprawdzić pozostałą ilość balsamu. Możemy ją oszacować, bazując na wadze butelki. 

Krem antycellulitowy

Przejdźmy do składu. Jak widzicie balsam Vialise pozbawiony jest chemicznych dodatków. Znajdują się  w nim tylko naturalne składniki, które skutecznie walczą z cellulitem. Ekstrakt z bluszczu pospolitego wspiera spalanie tkanki tłuszczowej oraz detoksykację, wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia krążenie. Ujędrnia i wygładza skórę. Ekstrakt z kofeiny, guarany oraz bylicy bożego drzewka, również wspiera spalanie tkanki tłuszczowej i detoksykację. Ekstrakt z ruszczyka kolczastego, kasztanowca i rutyna poprawiają elastyczność naczyń krwionośnych. Na poprawę kondycji skóry mają wpływ również: ekstrakt z alg, lawendy wąskolistnej, topoli czarnej oraz witamina C, olejek z drzewa różanego czy D-panthenol. Te wszystkie składniki naturalnego pochodzenia tworzą działającą skutecznie antycellulitową mieszankę. 
Dodam, że mimo bardzo bogatego składu kosmetyk nie wywołał u mnie uczulenia czy podrażnienia. Po nałożeniu balsamu ani razu nie poczułam pieczenia, szczypania ani innego dyskomfortu. To potwierdza naturalność tego produktu. 

Krem antycellulitowy

Kosmetyk ma postać półpłynnego żelu. Wylany na dłoń powoli się po niej rozpływa. Zapach ma delikatny, cytrusowy. Krótko utrzymuje się na skórze, ale jest przyjemny. 
Balsam należy stosować dwa razy dziennie. Najlepiej jest wmasować go w skórę intensywnymi ruchami zaraz po kąpieli, kiedy jej  pory są rozszerzone. Dzięki temu składniki aktywne kosmetyku mogą głęboko wniknąć w skórę. Takim masażem pobudzamy też krążenie i balsam  działa skuteczniej. 
Specyfik na skórze rozprowadza się bez problemu. Na początku wydaje się lekko tłusty, ale po chwili dobrze się wchłania, nie pozostawiając po sobie wyczuwalnej warstwy. 
Jeśli nałożymy go za dużo, może dłużej wnikać, a nawet przez chwilę się kleić. Jednak ostatecznie całość ładnie wnika w skórę. 
Balsam szybko poprawia jej kondycję. Po pierwsze rewelacyjnie nawilża, poza tym ujędrnia i uelastycznia. Efekty są widoczne już po kilku dniach stosowania. Skóra wyraźnie się napina i wygładza. Po trzech tygodniach rzetelnego nakładania balsamu z czystym sumieniem mogę mówić o efekcie „wow”. Tak, moja skóra jest wyraźnie nawilżona, napięta i bardziej elastyczna. Jestem zaskoczona, bo nie spodziewałam się tak dobrego rezultatu. Widząc pozytywne zmiany mam motywację do dalszej walki z cellulitem. Dzięki Vialise odzyskałam nadzieję, że mogę mieć piękne i gładkie uda. 

Krem antycellulitowy

Cellulit nie jest chorobą, nie sprawia bólu, ale znacząco wpływa na wygląd skóry. Zazwyczaj wstydzimy się „pomarańczowej skórki” i pragniemy za wszelką cenę jej się pozbyć. Pamiętajmy, by nie zamartwiać się złym wyglądem skóry ud czy pośladków, tylko szybko podjąć walkę. Ćwiczenia, spacery, zdrowe odżywianie, wyraźnie poprawią jej kondycję. Do tego dołączmy odpowiednie kosmetyki. Ważne jest, by wybrać te o dobrym składzie oraz stosować je regularnie. Ja znalazłam już swój specyfik. Vialise Lifting Effects świetnie się u mnie sprawdził. Jestem z niego bardzo zadowolona, dlatego nadal z przyjemnością będę go stosować. Z czystym sumieniem polecam Wam ten balsam. Zdaję sobie sprawę, że jego cena nie jest niska. Jeśli jednak możecie sobie na niego pozwolić, to powiem szczerze, że warto. Balsam jest przyjazny dla naszej skóry i przede wszystkim skuteczny. 

Cena regularna 269 zł. Obecnie jest w promocji 199 zł/200 ml. 

Zapraszam na stronę producenta i do sklepu online Vialise

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są wykorzystywane między innymi do analizy statystyk poprzez Google Analytics.
Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies

Copyright © TestowaniaczaR , Blogger