niedziela, 28 października 2018

Supermenka - kobieta w męskim zawodzie

Kiedyś było nie do pomyślenia, żeby kobieta pracowała w męskim zawodzie. Dziś jest to częstym zjawiskiem. Spełnienie marzeń, sytuacja życiowa, fascynacja. Różne czynniki wpływają na to, że panie zostają zawodowymi kierowcami, ratownikami czy operatorami wielkich maszyn. Nie straszne są im pot, krew i ryzyko, bo robią, to co lubią. Codziennie podejmują wyzwanie i walczą ze stereotypowym obrazem kobiety. Podoba mi się, że coraz częściej ten temat jest poruszany również w mediach. Oglądając serial, gdzie jedna z bohaterek zostaje spawaczem, zaczęłam się zastanawiać, w jakim typowo męskim zawodzie bym się sprawdziła.

Jako mała dziewczynka chciałam zostać pielęgniarką, potem lekarką i policjantką. Ostatecznie żadnego z tych zawodów nie wybrałam.  Skończyłam studia i mam dwie profesje, z których jestem zadowolona. Jeśli miałabym wybrać męski zawód, zdecydowałabym się na taki, gdzie coś się dzieje i gdzie widać efekty mojej pracy. Zawsze lubiłam coś konstruować i naprawiać. W mojej głowie powstawał plan i szybko przechodziłam do realizacji. Myślę, że spokojnie poradziłabym sobie w stolarce, albo na budowie. Murowanie, wylewanie betonu, praca na wysokości, czemu nie. Przy wykończeniach pomieszczeń również dałabym radę. Malowanie, układanie płytek, paneli nic trudnego. Z hydrauliką i elektryką jest trochę gorzej, ale podstawy znam. Potrafię naprawić cieknący kran czy wymienić żarówkę. 


Mogłabym też obsługiwać jakąś specjalistyczną maszynę, za pomocą której bym coś wycinała, wierciła albo wytwarzała zupełnie nowe przedmioty. Na przykład taka tokarka CNC (Computerized Numerical Control). Nazwa brzmi poważnie, a jest to po prostu nowoczesne urządzenie, które pozwala na precyzyjne wykonanie (wytoczenie) jakiegoś elementu. Oczywiście trzeba wiedzieć jakie polecenia wydać maszynie, by ta zrealizowała projekt. Zapewne jej obsługa może wydawać się bardzo trudna, ale jeśli ktoś nie jest z komputerem na bakier, ma smykałkę do rzeczy technicznych i ukończy odpowiedni kurs, bez problemu odnajdzie się na tym stanowisku. Kiedyś nawet myślałam o założeniu własnego zakładu, gdzie wytwarzałabym przy pomocy tokarki drewniane naczynia i zabawki. To fascynujące jak z kawałka szybko obracającego się klocka powstaje przedmiot o regularnych kształtach. Skończyło się na marzeniach, bo założenie własnej firmy to nie lada wyzwanie. Co prawda na rynku dostępny jest używany sprzęt w bardzo atrakcyjnych cenach. Dofinansowania również istnieją. Jak to mówią, dla chcącego nic trudnego. Kto wie, może kiedyś  uda mi się spełnić to marzenie. 


Jaki jeszcze męski zawód mogłabym wykonywać? Może spawacz? Zawód wymagający siły i myślenia, ale chyba nie można się nudzić. Operator maszyny budowlanej też jest w porządku. Może nie jest to fascynujący zawód, ale myślę, że dałabym sobie radę. Praca na koparce czy dźwigu może być ciekawym zajęciem. Na myśl przychodzi mi jeszcze chirurg. Uwielbiam oglądać filmy dokumentalne o operacjach. Nie boję się krwi i widoku wnętrzności. Spokojnie mogłabym być chirurgiem. Na koniec zostały mi dwa typowo męskie zawody: strażak i górnik. Podjęłabym się ich tylko wtedy, gdybym naprawdę musiała. Nie chodzi tutaj o ryzyko, ale po prostu nie lubię ognia i podziemi.


Kobieta wykonująca męski zawód nie wzbudza już tylu emocji co dawniej. Oczywiście są kraje, gdzie niestety jest to wręcz zabronione. Na szczęście w Polsce widok pani kierującej autobusem czy taksówką nie jest rzadki. Coraz więcej kobiet nie boi się stawiać czoła stereotypom i spełnia swoje marzenia. Przecież nie tylko mężczyźni mogą być murarzami, strażakami, adwokatami czy spawaczami. Programowanie czy obsługę maszyn kobiety też są w stanie opanować. 
Uważam, że powinno to działać w obie strony. Nie trzeba dzielić zawodów na męskie i żeńskie. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna ma prawo robić to, co lubi. Pracować tak, by się spełniać i czerpać z tego satysfakcję. Nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem, że pielęgniarką jest mężczyzna a murarzem kobieta. Skoro to lubią, odnajdują się w tym to po co stawać im na drodze, krytykować czy wyśmiewać. 

Gdybyście mieli wybierać to w jakim męskim/żeńskim zawodzie się widzicie? A może właśnie taki wykonujecie? Zapraszam do dyskusji. 

5 komentarzy:

  1. ja jestem logistykiem , i szczerze to nam kobietom łatwiej w tym zawodzie niż mężczyznom :D
    ale wydaje mi się, że ciekawą pracą jest praca strażaka .

    OdpowiedzUsuń
  2. Its like you read my mind! You seem to know a lot about this, like
    you wrote the book in it or something. I think that you could do
    with a few pics to drive the message home a bit, but other than that, this is magnificent blog.

    A fantastic read. I will definitely be back.

    OdpowiedzUsuń
  3. It's difficult to find experienced people about this topic,
    however, you seem like you know what you're talking about!
    Thanks

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mogłabym spokojnie robić na budowie przy wykończeniach, jeszcze jak pracowała moja koleżanka i nie poszła na macierzyński to miałam Zdecydowanie więcej wolnego czasu. mój akurat pracuję przy wykończeniach i bardzo często mu pomagałam że na jakąś robotę szybciej skończył. Oczywiście nie było to jakiejś dźwiganie worków z cementem i tym podobne ale umiem szpachlować, robić gładzie i inne drobne roboty jak na przykład malowanie lub odcinki :) co mnie bardzo podobało to Śmiał się że lepiej to robię niż niejeden jego pomocnik które jest facetem.

    OdpowiedzUsuń
  5. We are a bunch of volunteers and opening a new scheme in our community.
    Your website offered us with valuable info to work on. You've done an impressive job and our whole community can be thankful
    to you.

    OdpowiedzUsuń

Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są wykorzystywane między innymi do analizy statystyk poprzez Google Analytics.
Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies