czwartek, 19 kwietnia 2018

Detoksykujące serum do twarzy Pollution anti od Floslek

Każdego dnia nasza skóra narażona jest na działanie szkodliwych czynników tj. wiatr, zimno, promienie słoneczne, suche powietrze oraz zanieczyszczenia. Kiedy cera staje się szara, przesuszona i pozbawiona witalności, potrzebuje dobrego kosmetyku, który szybko przywróci jej równowagę. Dziś chcę Wam zaprezentować właśnie taki specyfik. Detoksykujące serum marki Floslek jest jednym z czterech kosmetyków serii Pollution anti. Oprócz niego dostępne są jeszcze trzy kremy. Serum polubiłam od pierwszego użycia za jego lekkość i niepozostawianie wyczuwalnej warstwy. Jakie jeszcze plusy a może i minusy ma serum, dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam.

Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące

Serum przeznaczone jest dla skóry narażonej na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych.
Zawiera Laminaria hyperborea extract, bogaty w aminokwasy, witaminy i mikroelementy, działa antyoksydacyjnie i ochronnie. Oprócz tego mamy też kompleks peptydowy, który wspomaga procesy regeneracyjne skóry, zapewnia jej miękkość i gładkość oraz redukuje oznaki zmęczenia. W serum znajdują się również ekstrakty roślinne. Ich zadaniem jest przywrócenie skórze optymalnego nawilżenia, rozjaśnienie  przebarwień oraz nadanie promiennego wyglądu.

Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące
Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące
Kosmetyk mieści się w szklanej butelce o pojemności 30 ml. Jest ona przezroczysta, więc na bieżąco możemy kontrolować jego ilość. Butelka została wyposażona w pompkę, która działa bez zarzutu. Nie zacina się i dozuje odpowiednią ilość produktu. Podoba mi się, że nie trzeba jej naciskać do samego końca, żeby zadziałała. Dzięki temu mogę nabierać mniejsze porcje, które aplikuję np. pod oczy. 

Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące
Serum jest bezbarwne i bezzapachowe. Konsystencję ma lekką, wodno-żelową. Na skórze rozprowadza się bez problemu. Z początku jest mokre, ale bez obawy, nic się nie rozlewa i nie spływa z twarzy. Mamy chwilę, by na spokojne wklepać kosmetyk. Serum ładnie stapia się ze skórą i nie pozostawia widocznej warstwy. Wchłania się do matu. 
Tak jak obiecuje producent, kosmetyk nawilża skórę, ale nie mocno. Mojej mieszanej cerze jednak to w zupełności wystarczy. Podoba mi się, że już przy nakładaniu odczuwam wyraźne ukojenie. Skóra staje się wygładzona i delikatnie napięta. Kosmetyk szybko poprawia kondycję cery, rozjaśnia ją i przywraca promienny wygląd. 

Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące
Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące
Plusem jest to, że nie rozpulchnia skóry, nie tłuści jej, nie rozszerza i nie zatyka porów. Dzięki tym cechom świetnie sprawdza się na mojej mieszanej cerze. 
Serum przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry. Można je używać rano i wieczorem. Nałożone na noc sprawia, że rankiem jest nawilżona, wypoczęta i ukojona. 
W dzień kosmetyk z powodzeniem można stosować pod makijaż. Ułatwia on rozprowadzanie podkładu, nie zmniejszając przy tym jego trwałości. Serum świetnie też współpracuje z kremami oraz podkładem mineralnym. 
Kosmetyk jest bardzo delikatny dla skóry. Nie podrażnił mnie i nie uczulił. Spokojnie można go użyć na skórę wokół oczu bez obawy, że zaczną łzawić lub zrobią się czerwone.

Floslek Pollution Anti - serum detoksykujące
Po pierwszym użyciu Serum detoksykującego Pollution anti od Floslek byłam zachwycona. Test rozpoczęłam, gdy moja skóra była w fatalnej kondycji. Szara, przesuszona, pozbawiona blasku i elastyczności. Z tym wszystkim serum sobie świetnie poradziło. Obecnie zostało mi 2/3 buteleczki i zachwyt nie minął. Polubiłam ten kosmetyk, za to, że odpowiednio nawilża moją cerę, wyrównuje koloryt, nie powoduje powstawania niedoskonałości i jest praktycznie niewyczuwalny na skórze. Jak dla mnie ma same plusy.
Jeśli szukacie kosmetyku, który ma tchnąć życie w waszą zmęczoną cerę, to serum Pollution anti jest jak najbardziej odpowiednie do tej roli. Polecam. 

Cena: około 30 zł/30 ml

Znacie to serum? A może właśnie szukacie takiego kosmetyku? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu.

3 komentarze:

  1. Pewnie kiedyś go wypróbuję teraz mam serum 02skin w użyciu i dwa w zapasach więc wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego serum a nawet nie widziałam o jego istnieniu. Chętnie bym sprawdziła jego działanie na sobie

    OdpowiedzUsuń