środa, 8 listopada 2017

Kosmetyki Bell - testowanie z KobietaMag.pl

Witam, dziś zapraszam Was na recenzję kosmetyków Bell, które miałam możliwość poznać dzięki portalowi KobietaMag.pl. W skład zestawu wchodzi: pomadka Velvet Story Lipstick, konturówka w płynie Perfect Dip Eyeliner, oraz Wild Mascara wydłużająco-pogrubiająca. Jak zapewne wiecie Bell jest polską marką kosmetyków kolorowych. Cechują się one wysoką jakością i przystępną ceną. Dostępne są stacjonarnie w Biedronce, Rossmannie oraz wybranych sklepach z kosmetykami. Prowadzona jest również sprzedaż online. Jakiś czas temu miałam okazję testować rozświetlacz, bronzer i róż Bell. Byłam z nich zadowolona. Kiedy ponownie nadarzyła się okazja, chętnie się zgłosiłam. Jak tym razem sprawdziły się kosmetyki tej marki, tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam. 

Zacznę od pomadki do ust Velvet Story Lipstick.
Velvet Story to kolekcja pomadek charakteryzujących się aksamitnie kremową konsystencją oraz intensywnymi kolorami. W serii Velvet Story znajdziemy eleganckie odcienie nude, wyraziste odcienie różu i czerwieni oraz odważny kolor czerwonego wina. Pomadki w swoim składzie zawierają emolienty, dzięki temu skutecznie nawilżają i wygładzają usta oraz nadają im elastyczności. Dodatek specjalnego polimeru przedłuża trwałość pomadki i sprawia, że nie wypływa ona poza kontur ust.
Cena: około 10 zł/5g

Bell, Velvet Story Lipstick – Pomadka do ust

Kolekcja składa się z 6 odcieni. Do mnie trafił numer 01, czyli intensywny kolor wina. Na co dzień nie używam ciemnych pomadek. Trochę byłam zła, że nie dostałam jaśniejszego koloru, ale ostatecznie przetestowałam  to cudo. 

Bell, Velvet Story Lipstick – Pomadka do ust

Na początku rozprowadziłam pomadkę na dłoni. Szło to opornie, kolor nie rozkładał się równomiernie i tworzyły się grudki. Jakby kosmetyk był zaschnięty. Myślałam, że na utach będzie lepiej, ale niestety sytuacja się powtórzyła. Pomadka pod wpływem ich ciepła łatwiej się rozprowadzała, ale nadal tworzyły się grudki i kolor  nie pokrywał równo skóry. 


Kosmetyk ma plusy, takie jak: solidne opakowanie, intensywny kolor, dobra pigmentacja, ładny satynowy efekt, pielęgnujące właściwości (nie wysusza i nie podrażnia, przyjemnie się go nosi), oraz  łatwo się zmywa. 
Niestety ma też minusy: rozprowadza się nierównomiernie, tworzy prześwity, roluje, szybko ściera podczas jedzenia i picia, łatwo można ją rozmazać.  Poza tym pomadka miała nie wypływać poza kontur ust, ale u mnie się pięknie rozmazała.

Mimo kilku prób nie potrafiłam jej nałożyć tak, by efekt był zadowalający. Zawsze były prześwity i grudki. Ponownie przekonałam się, że ciemny kolor nie jest dla mnie. Na szczęście w kolekcji Velvet Story Lipstick jest jeszcze 5 pomadek. Myślę, że jaśniejsze kolory nie sprawiają takiego kłopotu.  
Jeśli je znajdę, to na pewno skuszę się przynajmniej na jeden z nich. 

Bell, Perfect Dip Eyeliner Konturówka w płynie
Drugim kosmetykiem, jaki testowałam, jest Perfect Dip Eyeliner - Konturówka w płynie. 
Według producenta konturówka sprawdza się przy każdym rodzaju makijażu, od klasycznego poprzez codzienny do ekstrawaganckiego. Pędzelek został tak zaprojektowany, by umożliwiał wykonanie precyzyjnej kreski. Eyeliner jest trwały i nie rozmazuje się pod wpływem ciepła.
Cena:12 zł
Przyznam szczerze, że rzadko używam eyelinera. Bardziej przekonana jestem do kredki. Miałam jednak do czynienia z takim kosmetykiem, dwóch innych marek, więc mam porównanie.

Bell, Perfect Dip Eyeliner Konturówka w płynie

Zacznę od opakowania. Jest ono poręczne, buteleczka jest zgrabna, zakrętka z pędzelkiem odpowiednio długa, pewnie leży w dłoni. Opakowanie dobrze chroni kosmetyk. Konsystencja eyelinera jest wodnista, przez co jego czerń wydaje się mniej intensywna. 
Aplikatorem nie jest pędzelek a coś w rodzaju końcówki flamastra. Jednak rzeczywiście jest on precyzyjny choć trochę twardy. Pozwala na zrobienie zarówno cienkiej, jak i grubej linii. 
Minusem eyelinera jest to, że trudno jest zrobić nim kreskę jednym pociągnięciem. Potrzebne są poprawki, które w moim przypadku wychodzą fatalnie. 

Bell, Perfect Dip Eyeliner Konturówka w płynie
Jeśli chodzi o trwałość, to nie zauważyłam, by kosmetyk w ciągu dnia się rozmazywał, kruszył czy spływał. 
Podsumowując, kosmetyk jest trwały, ma precyzyjny aplikator, poręczne opakowanie, ale wodnista konsystencja sprawia, że nie potrafię zrobić nim ładnej kreski. U mnie się nie sprawdził.

Bell, Perfect Dip Eyeliner Konturówka w płynie
Trzecim kosmetykiem w paczce była Wild Mascara – Mascara wydłużająco-pogrubiająca.
Według producenta kosmetyk nadaje rzęsom intensywnej, wręcz dzikiej czerni. Dzięki specjalnej formule wydłuża je i pogrubia, dając spektakularny efekt. Silikonowa szczoteczka rozdziela rzęsy. Mascara nie osypuje się i nie rozmazuje. Pozostaje trwała, a makijaż oczu utrzymuje się wiele godzin.
Cena: 10 zł

Bell, Wild Mascara – Mascara wydłużająco-pogrubiająca

Opakowanie maskary przykuwa uwagę swoimi tygrysimi paskami. Prosta plastikowa tubka skrywa w sobie tusz o intensywnym czarnym kolorze. Konsystencja maskary jest odpowiednia. Zapach niezbyt mocny, charakterystyczny dla tego typu produktu.

Bell, Wild Mascara – Mascara wydłużająco-pogrubiająca
Silikonowa szczoteczka ma kształt stożka składającego się z dłuższych i krótszych ząbków. Są one dosyć sztywne i ostre, ale dzięki temu świetnie rozczesują rzęsy i pozwalają na dotarcie do każdego włoska. Podkreślę, że szczoteczka nie robi żadnej krzywdy. Trzeba ją po prostu wyczuć. Na początku trochę mnie drażniła, ale z biegiem czasu przyzwyczaiłam się do niej. Plusem jest, że nabiera odpowiednią ilość tuszu. Ponadto dokładnie rozczesuje rzęsy i równomiernie rozprowadza na nich kosmetyk. Żaden włosek nie zostanie pominięty. Trudno też przy aplikacji pobrudzić sobie skórę. 

Bell, Wild Mascara – Mascara wydłużająco-pogrubiająca

Zgodnie z obietnicą producenta maskara nie osypuje się i nie rozmazuje. Utrzymuje się na rzęsach przez cały dzień. Nie klei i nie tworzy pajęczych nóżek. Co do efektu, kosmetyk ma wydłużać i pogrubiać rzęsy. W moim przypadku wydłuża jak najbardziej, ładnie je rozdziela, delikatnie podkręca i oplata piękną głęboką czernią. Jeśli chodzi o pogrubienie, to nie jest ono spektakularne. Nie uzyskamy tą maskarą efektu sztucznych rzęs. Moim zdaniem to idealny kosmetyk do codziennego makijażu. Ładnie podkreśla, przyciemnia i rozdziela rzęsy. Sprawia, że wyglądają naturalnie. W trakcie dnia można zapomnieć o tym, że ma się je pomalowane. Zmywanie kosmetyku nie sprawia problemu. Z maskary jestem zadowolona. Chętnie jej używam. Jeśli na nią trafię, to na pewno kupię. 

Kosmetyki Bell
Spośród trzech testowanych przeze mnie kosmetyków Bell tylko jeden przypadł mi do gustu. Do pomadki od początku nie byłam przekonana, ponieważ nie używam takich intensywnych kolorów. Podoba mi się inny kolor z tej kolekcji i chętnie go sprawdzę. Eyeliner rozczarował mnie swoją wodnistą konsystencją. Myślę, że ktoś kto robi kreskę sprawnie nie będzie miał z nim problemu. No i na koniec została maskara, która spełnia obietnice producenta. Ma świetną jakość w stosunku do ceny. Ten kosmetyk polecam. 
Dziękuję portalowi KobietaMag.pl za możliwość przetestowania kosmetyków. 

Zapraszam Was także na recenzję innego zestawu Bell tutaj.

3 komentarze:

  1. Pomadka dla mnie chyba zbyt mocna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor szminki jest powalający!

    http://justest-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tylko eyeligner :P lubię ich produkty ale akurat on mi oczy podrażnia więc oddałam go koleżance.

    OdpowiedzUsuń