piątek, 21 kwietnia 2017

Ziarna czarnego sezamu nie tylko do jedzenia

Witam, dziś chcę Wam zaprezentować smakowite ziarenka, które znalazły zastosowanie w kuchni i kosmetyce. Mowa o czarnym sezamie. Dostarcza on naszemu organizmowi wielu cennych składników, witamin i minerałów. Dba o ciało nie tylko od wewnątrz, ale też od zewnątrz. Chcecie wiedzieć w jaki sposób? Zapraszam.

Czarny sezam
Ziarna czarnego sezamu są źródłem białka w tym cysteiny mającej właściwości detoksykacyjne
i antyoksydacyjne oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Są też źródłem witamin z grupy B i minerałów tj. mangan, magnez, cynk i miedź. Oprócz tego zawierają fitosterole, kwas foliowy, błonnik oraz tryptofan. Skrywają też w sobie dwie substancje: sesamol i sesamolinę, które mają właściwości przeciwutleniające.
Spożywanie czarnego sezamu wpływa korzystnie na pracę układu nerwowego i naczyniowego. Obniża poziom złego cholesterolu, reguluje pracę jelit, wpływa korzystnie na stan kości i stawów, zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory oraz poprawia nastrój. Możemy go dodawać do wielu potraw, sałatek, ciast, deserów, owsianki i koktajli.

Czarny sezam

Jak już wspomniałam, czarny sezam pomaga zadbać o nasze ciało nie tylko od wewnątrz. Znalazł on zastosowanie również w kosmetyce. Pozytywnie wpływa na skórę. Zmielone ziarna sezamu w połączeniu z miodem stanowią odżywczą maseczkę dla naszej cery.

Czarny sezam

Czarny sezam. Maseczka z czarnego sezamu.

Do jej zrobienia potrzebujemy łyżki miodu i łyżki zmielonych ziaren czarnego sezamu. Wszystko łączymy, aż powstanie jednolita masa. Teraz wystarczy nałożyć maseczkę na twarz i oddać się relaksowi.

Czarny sezam

Sezam, który wykorzystałam do maseczki pochodzi ze sklepu bioindygo.pl. W opakowaniu znajduje się 100 gramów ziarna. Podoba mi się, że nie są one połamane ani zanieczyszczone. Mają przyjemny zapach i orzechowy smak. Sezam po roztarciu przypomina zmielony mak. Podobnie smakuje i wygląda.

Czarny sezam






Papka, jaką otrzymujemy, jest gęsta i kleista, przez to trzeba ją nakładać małymi porcjami, ale nie sprawia to dużego problemu. Maseczkę zazwyczaj trzymam na twarzy 15 minut. Sezam ma właściwości rozgrzewające. Pod wpływem ciepła miód zaczyna się roztapiać i papka powoli spływa z twarzy. Towarzyszy temu delikatne mrowienie. Jest to dla mnie znak, że pora jej się pozbyć.


Lubię wielozadaniowe kosmetyki, dlatego sezam służy mi nie tylko jako składnik maseczki, ale też pełni rolę peelingu. Całość zmywam delikatnymi, okrężnymi ruchami. Dzięki temu część ziaren, które nie zostały zmielone, ścierają martwy naskórek. Papka bez problemu zmywa się czystą wodą. 
Po usunięciu maseczki skóra jest rozjaśniona, gładka, aksamitna w dotyku, dobrze nawilżona i odżywiona. Maseczka działa też oczyszczająco i lekko ściągająco.


Czarny sezam na dobre zagościł w mojej kuchni. Świetnie komponuje się z wieloma potrawami. Dodaję go do deserów, sałatek, kanapek, mięs i domowego pieczywa. Lubię też sezamową maseczkę, ponieważ świetnie odżywia i przywraca blask mojej cerze. Nie tylko działa zbawiennie na skórę, ale też jest bardzo smaczna. Jeśli ktoś z Was jest miłośnikiem słodyczy, zapewniam, że trudno będzie mu się powstrzymać od podjadania :) 
Czarny sezam dostępny jest w sklepie bioindygo.pl. Znajdziecie tam też wiele innych smacznych 
i zdrowych produktów.

4 komentarze:

  1. Jeszcze nie próbowałam takich ziaren, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię czarny sezam ale używam go tylko do dań

    OdpowiedzUsuń
  3. nie próbowałam takich ziaren ! :)
    Buziaki,
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Często nakładam siemię lniane na swoją buzię i są świetne efekty, muszę tego tez spróbować:D

    OdpowiedzUsuń