niedziela, 12 marca 2017

Philips Lumea Prestige - testowanie z TRND, zawartość paczki

Witam, na początku marca zgłosiłam się do projektu Philips Lumea Prestige na TRND. Ankietę wypełniałam bez przekonania.  Nie wierzyłam w powodzenie, ponieważ do testów przewidziano tylko 110 urządzeń. W Dzień Kobiet dostałam miłą wiadomość, mail z informacją o dostaniu się do projektu. Byłam zaskoczona i jednocześnie bardzo szczęśliwa, bo takie urządzenie było moim marzeniem. Paczkę odebrałam 10 marca. Przez najbliższe 8 miesięcy Philips Lumea będzie u mnie. Dziś chcę zaprezentować zawartość paczki i pokazać Wam to cudo z bliska. Zapraszam.

Philips Lumea Prestige

W zestawie Ambasadorki znalazłam  Philips Lumea Prestige model BRI956, list powitalny oraz przewodnik projektu.

Philips Lumea Prestige

Urządzenie zapakowane było w solidne, kartonowe pudełko i dodatkowo zabezpieczone plastikową osłonką.

Philips Lumea Prestige


Philips Lumea Prestige

W skład zestawu wchodzą też: 
- 4 nakładki: do ciała, pach, bikini i twarzy. Różnią się one kolorem i rozmiarem szkiełek. Mają także różną wysokość i zakończenie (wklęsłe lub wypukłe) dopasowane do poszczególnej partii ciała

Philips Lumea Prestige
Philips Lumea Prestige
Philips Lumea Prestige

- zasilacz oraz ściereczka do czyszczenia nakładek

Philips Lumea Prestige
- kosmetyczka do przechowywania urządzenia i pozostałych akcesoriów 

Philips Lumea Prestige
- instrukcja obsługi oraz karta gwarancyjna. 

Philips Lumea Prestige

Moje pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Urządzenie jest solidne, poręczne, nie jest ciężkie i dobrze leży w dłoni. Przede mną pierwszy zabieg. Podczas testowania będzie mnie wspierała specjalna aplikacja Philips Lumea. Dzięki niej nie zapomnę o zabiegach.

Philips Lumea Prestige

Philips Lumea Prestige

Philips Lumea Prestige
Cieszę się, że zostałam wybrana do udziału w tym projekcie. Zabieram się za testowanie. Wrażeniami oraz wynikami testu oczywiście się z Wami podzielę. Przede mną 8-miesięczna przygoda z Philips Lumea Prestige.

16 komentarzy:

  1. Super, zazdroszczę.
    Po 8 miesiącach musisz odesłać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknopomojemu12 marca 2017 19:56

    Wow! ale super:) czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. testowania czar12 marca 2017 20:21

    Niestety tak. W październiku będzie pożegnanie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję :) Miłego testowania życzę. Produkt wygląda bardzo profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny projekt trnd i super sprzęt. Ja niestety jako mama karmiąca musiałam sobie odpuścić tym razem :-) Powodzenia w testowaniu, jestem ciekawa efektów :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że się udało :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę takich testów, szkoda tylko że później musisz im odesłać sprzęt. Choć z drugiej strony zastanawiam się co oni z takim używanym zrobią? Po kimś kogo znam mogłabym używać natomiast byłabym wściekła inwestując taką kasę i kupując używany sprzęt. Trochę dało mi to do myślenia ;) niemniej jednak życzę ci udanych i przyjemnych testów! ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Może właśnie przeznacza je tylko na testy. Tez się nad tym zastanawiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. testowania czar14 marca 2017 18:30

    Również zastanawia mnie co z tym sprzętem będzie. Gwarancja jest na 24 miesiące. U mnie będzie 8 miesięcy, więc może rzeczywiście może nie do sprzedaży ale jeszcze raz pójdzie do testu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Możliwe choć ja wolałabym wiedzieć kto wcześniej go używał przede mną nawet gdybym go dostała do testów. Powinni wam go zostawić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Babska ciekawość mnie zżera :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Szczęściara i miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również testuje. Pierwsze zabiegi już za mną. Ciekawa jestem ogromnie jaki będzie efekt końcowy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie również udało się dostać do testów. Pierwsze wrażenie jest mega pozytywne: po dwóch pierwszych zabiegach włosy odrastają zdecydowanie słabsze. Jestem ciekawa Twoich wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń