czwartek, 12 stycznia 2017

„Przepyszne opowiadania i przepisy Tappiego” Wydawnictwo Zielona Sowa

W wychowaniu dziecka bardzo ważne jest, aby wzmacniać z nim więź. Wspólne zabawy, wycieczki, spędzanie czasu to najlepsze co możemy dać swojemu szkrabowi. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,,Przepyszne opowiadania i przepisy Tappiego” Wydawnictwa Zielona Sowa, która pozwala miło spędzić czas z dzieckiem. Zawiera ona 9 opowiadań o przygodach Wikinga Tappiego i jego przyjaciół z Szepczącego Lasu. W każdym z nich jest mowa o pysznym daniu, którego przepis znajdziemy na zakończenie przygody. Poznając kolejne historie bohaterów, będziecie z dziećmi świetnie się bawili. Potem wspólnie możecie przygotować danie z opowiadania. Zapewniam, że jest to wielka frajda dla malucha. Zapraszam.


W Szepczącym Lesie mieszka Wiking Tappi. Ma on przyjaciela Reniferka Chichotka, który jest bardzo rozbrykany. W chacie Wikinga jest też Kapryśna Lodówka, z którą Tappi często się zmaga, bo ta nie zawsze ma ochotę się otworzyć. Każdego dnia Tappiego spotykają zakręcone przygody. Otaczający go świat jest magiczny, pełen czarów i bajowych postaci. 
Książeczka zawiera 9 opowiadań, a w każdym z nich pojawia się magiczny smakołyk. Na końcu historii mamy podaną listę składników oraz sposób przygotowania dania. Książka jest napisana przystępnym językiem. Opowiadania nie są zbyt długie, dzięki temu dziecko się nie nudzi. Ponadto piękne i barwne ilustracje przykuwają uwagę malucha.

Historie są bardzo wciągające. Synek z zainteresowaniem je słucha i żywo komentuje, co mi się bardzo podoba. Książeczka jest solidnie wykonana. Gruba oprawa gwarantuje nam, że książka szybko się nie zniszczy.


Pierwsze opowiadanie jest o Niedźwiedziu Brzuchaczu, który zakochał się w Niedźwiedzicy Misi. Pewnego dnia Misia została porwana przez olbrzyma Mrozika, który ją uwięził i kazał sprzątać jego jaskinię. Niedźwiedź Brzuchacz poprosił Tappiego, by ten pomógł uwolnić Misię. 
By nabrać sił podczas wyprawy, Tappi przygotował pyszne bułeczki z jajkiem. Posileni tym smakołykiem Tappi i jego przyjaciele mogli przystąpić do realizacji swojego planu mającego na celu uwolnienie Niedźwiedzicy. Co było dalej? Tego dowiecie się z książeczki.

W kolejnym opowiadaniu Kapryśna Lodówka więzi Reniferka Chichotka. Tappi nie ma jednak czasu, by pomóc przyjacielowi, ponieważ Olbrzym Śpioch swoim chrapaniem uśpił Szepczący Las oraz Słońce. Tappi wyrusza więc w góry, by obudzić Słońce. W uwolnieniu Reniferka pomaga bóbr Chrobotek. Zdradzę Wam, że zrobił to w spektakularny sposób. Na koniec Tappi zajada się pysznym truskawkowym koktajlem.

Kolejne opowiadanie jest o przygotowaniach mieszkańców Szepczącego Lasu do obchodów Pierwszego Dnia Lata. Trzech psotnych Wodników z głębi Lodowej Zatoki bardzo przeszkadzało w tych przygotowaniach. Zmagający się z zagraconą szafą Tappi zostaje wezwany na pomoc. Sprawę szybko rozwiązuje, robiąc pyszne placki. W jaki sposób wykorzystał ten przysmak w walce z rozbrykanymi Wodnikami i czy w końcu posprzątał swoją szafę? Musicie sami o tym przeczytać. 
Ps. Placuszki są naprawdę pyszne.

W kolejnych 2 opowiadaniach poznajemy Babcię Tappiego. Jest to sympatyczna starsza Pani, która zna się na czarach no i oczywiście smacznie gotuje. Pewnego dnia Tappi wraz z Chichotkiem chcieli posprzątać chatę, jednak gdy rano obudzili się, nie mogli nic zrobić. Zamiast sprzątać, przewracali 
i niszczyli wszystko wkoło. Kiedy przybyła Babcia zastała ogromny bałagan. Na szczęście szybko rozwikłała zagadkę i zdjęła zły czar, a do tego zrobiła przepyszny kuskus z warzywami. 
W drugim opowiadaniu Babcia uczy Tappiego i jego przyjaciół jak upiec ciasto. Następnie każdy z nich próbuje samodzielnie je przygotować. Sprytne krety szukają składników do ciasta w chacie Tappiego i chcą ukraść Kapryśna Lodówkę. Wiking w odwecie próbuje ogłuszyć je dmuchając w wielką trąbę, która budzi smoka Nicporuna. Jak Tappi udobruchał smoka i czy kretom udało się w końcu upiec ciasto? Tego Wam już nie zdradzę.

W opowiadaniu „O śnie Chichotka i sposobie na złą magię” Reniferkowi śni się, że słyszy szum morskich fal. Sen okazuje się rzeczywistością. Tappi odkrywa, że jego chatka zamiast w Szepczącym Lesie stoi na wyspie otoczonej morzem. Okazało się, że zły czarodziej Zmrokulec przeniósł chatę Tappiego nad morze, a sam pokrył ciemnościami Szepczący Las. Z pomocą Tappiemu przyszła foka Beczułka oraz czarodziejka Skrzypicha, której Tappi przygotował sałatkę owocową. Jak skończyła się ta historia i czy udało się Tappiemu i Chichotkowi wrócić do Szepczącego Lasu? Sprawdźcie sami.

W siódmym opowiadaniu Tappi przyrządza „Naleśniki-po-których-nie-burczy-w-brzuchu”. Nie ma jednak łatwo, bo przeszkadza mu w tym Chichotek, który biega za skrzatem Furkotkiem, myszy, które kradną Tappiemu mleko oraz zmniejszony przez Bagienną Wiedźmę niedźwiedź Brzuchacz. Czy uda się Tappiemu zrobić naleśniki i czy Brzuchacz wróci do normalnych rozmiarów?
W kolejnym opowiadaniu na podwórku przed domem Tappiego układa się duży smok zmęczony podróżą. Niszczy uprawy w ogródku Tappiego i przeszkadza Reniferkowi Chichotkowi. Na dodatek Tappiego odwiedza Wilk Grzebieluszek wraz z małymi głodnymi wilczkami. Tappi z pomocą smoka
i jego ognia przyrządza wszystkim pyszną „Smoczą jajecznicę”. Najedzone Wilki odwdzięczyły się Tappiemu. W jaki sposób? Tego dowiecie się z opowiadania. 
Przyszedł czas na ostatnią historię. Tym razem Tappi wybiera się w odwiedziny do swojej babci. Wraz z Chichotkiem przemierzają las, ale wędrówkę utrudnia im wiatr Wichrulec. Po drodze Tappi pomaga strapionym pszczołom i rozprawia się z uporczywym wiatrem. Jak? Tego wam nie zdradzę. Na koniec babcia robi swoim gościom rozgrzewającą herbatkę z cytrynką i miodem. Przepis oczywiście znajdziecie w książeczce. 


Jak widzicie, z Tappim nie będziecie się nudzić. „Przepyszne opowiadania” to kolorowa, ciekawa, pełna wspaniałych historii książeczka. Mój synek bardzo lubi słuchać przygód brodatego Wikinga i jego przyjaciół. Z ochotą przygotowuje magiczne potrawy z książeczki. Najbardziej smakują mu naleśniczki, jest ich wielkim fanem. Mnie do gustu przypadła kasza kuskus z warzywami. Książka bawi ciekawymi historiami, pomaga miło spędzić czas z dzieckiem oraz zachęca do wspólnego gotowania. Polecam, szczególnie dla małych niejadków.

Tekst: Marcin Mortka 
Ilustracje: Marta Kurczewska
Wiek: 4+
Cena: 26,90 zł 
Moja ocena: 10/10

Książkę możecie kupić na stronie wydawnictwa Zielona Sowa

8 komentarzy:

  1. Domowy Klimacik U Madzi12 stycznia 2017 14:21

    Jeszcze nie znamy tej książeczki, ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaczmarkowa Kraina12 stycznia 2017 21:13

    Świetna książka i piękne ilustracje☺
    Widać, że jest solidna a opowiadania bardzo mi się podobają, cena też przyzwoita. Rozejrze się za nią 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa książeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje córki już wyrosły z takich książeczek, ale pozostają w temacie książek kulinarnych dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ilustracje, i opowiadania ciekawie się zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla małych dzieci, które mają problemy z jedzeniem pozycja idealna :)

    OdpowiedzUsuń