wtorek, 7 kwietnia 2015

Peeling enzymatyczny Lirene

Witam serdecznie. Święta, święta i po świętach. Czas wracać do pracy :(  Dziś przychodzę do Was 
z tanim i dobrym kosmetykiem, którego używam od dłuższego czasu. Jest to Peeling enzymatyczny w saszetce Lirene. Używam go dosyć często. Podoba mi się, że jest delikatny i jednocześnie spełnia swoja rolę. Dobrze usuwa martwy naskórek, dodatkowo oczyszcza skórę. Zapraszam.                                .


Opis produktu:
Formuła peelingu oparta o aktywne działanie kwasów owocowych, skutecznie złuszcza obumarły naskórek oraz usuwa ze skóry wszelkie zanieczyszczenia. Aktywne cząsteczki zmniejszają również widoczność porów oraz pobudzają procesy odnowy komórkowej. Kremowa konsystencja peelingu jest niezwykle przyjemna i delikatna. Po zabiegu skóra jest wygładzona, pełna blasku i świeżości. Peeling nie wymaga tarcia, dlatego jest polecany do wszystkich typów cer.

Skład:



Moja opinia:
Peeling jest w saszetce, którą jak widzicie nie łatwo było mi otworzyć :) Radzę użyć nożyczek.
W środku znajduje się 10 ml gęstego, kremowego i lekko tłustego produktu o kolorze jasnego różu. Porcja jest duża i spokojnie może wystarczyć na 2 razy. Ja używam wszystkiego na raz, nakładając grubą warstwę na twarz, szyję i dekolt. Zapach peelingu jest intensywny, ale przyjemny, typowy dla kremów Lirene.


Nakładanie produktu nie sprawia problemu, ładnie się rozsmarowuje i nie ścieka z twarzy. 
Po nałożeniu czuje się lekki chłód. Peeling nie zasycha, jest ciągle mokry. Z upływem czasu lekko zanika, jakby wsiąkał w skórę.


Według informacji na opakowaniu peeling należy nanieść na twarz omijając okolice oczu 
i pozostawić na kilka minut. Ja trzymam go przez pół godziny, wówczas mam pewność, że pozbędę się martwego naskórka. Po tym czasie peeling należy spłukać ciepłą wodą. Peeling powoli się spłukuje. Jego lekko tłusta konsystencja sprawia, że ta operacja wymaga dużej cierpliwości :) Dlatego ja użyłam specjalnej gąbki do zmywania maseczek, dzięki niej usunięcie peelingu jest przyjemnością.
Jeżeli chodzi o efekty, to jestem bardzo zadowolona. Peeling spełnia swoje zadanie, usuwa martwy naskórek, lekko oczyszcza cerę, zmniejsza pory. Ładnie nawilża, rozjaśnia, odświeża i wygładza skórę. Działa kojąco i relaksująco. Spokojnie można powiedzieć, że jest to peeling i maseczka
w jednym. Skóra jest gładka i bardzo delikatna. Efekt utrzymuje się do 3 dni. Produkt ten nie wysuszył i nie podrażnił mojej mieszanej cery. Nie pojawiły się też żadne przykre niespodzianki. 
Polecam, zwłaszcza dla osób, które nie lubią, czy też nie mogą używać peelingów mechanicznych. 
Producent zaleca używanie peelingu 2 razy w tygodniu.

Cena: około 2,50 zł /10 ml
Moja ocena: 10/10

1 komentarz:

  1. ja własnie szukams jakiegos dobrego peelingu enzymatycznego

    OdpowiedzUsuń