poniedziałek, 22 września 2014

Kolaktaza, sposób na kolki u maluszka.

Kropelki Kolaktaza otrzymałam do testowania od BabyBoom.pl. Z racji tego, że problem kolek nie jest mi obcy i mój synek często na nie cierpiał, bardzo chciałam sprawdzić ten środek. Po przeczytaniu ulotki miałam mieszane uczucia, ale kiedy podałam synkowi kropelki moje wątpliwości zostały rozwiane.


OPIS PRODUKTU
Kolaktaza, to dietetyczny środek spożywczy specjalnego przeznaczenia medycznego w postaci kropli, przeznaczony do stosowania u niemowląt w stanach przejściowych dolegliwości trawiennych, powodowanych nietolerancją laktozy zawartej w pożywieniu. Łagodzi tymczasowe problemy z trawieniem i pomaga skrócić godziny płaczu wywołane dolegliwościami kolkowymi, często występującymi u dzieci. Aktywnym składnikiem Kolaktazy jest enzym laktaza występujący naturalnie w organizmie człowieka. Niedobór laktazy może skutkować przejściowymi dolegliwościami trawiennymi spowodowanymi nietolerancją laktozy zawartej w pokarmie.


Sposób działania: Kolaktaza rozkłada laktozę - cukier zawarty w mleku, którym karmisz dziecko (zarówno podczas karmienia piersią, jak i mlekiem modyfikowanym) na cukry proste, ułatwiając dziecku trawienie. Laktoza jest cukrem złożonym, który rozkłada się w obecności laktazy do glukozy i galaktozy, łatwiej wchłanianych przez organizm. Pomaga to wyeliminować dolegliwości kolkowe oraz zwiększa przyswajalność mleka.


SKŁAD
Gliceryna, woda, laktaza.


MOJA OPINIA
Kropelki są umieszczone w małej, plastikowej buteleczce, która jest poręczna i z łatwością można wkroplić odpowiednią ilość środka. Jedna dawka to 4 krople przy każdym karmieniu, produkt należy zużyć w ciągu 3 tygodni od otwarcia. Plusem jest to, że kropelek nie trzeba trzymać w lodówce. 




Kropelki są bardzo słodkie, jakby rozpuszczony w wodzie miód, lekko piekące w język. W zmieszanym mleku dziecko nie wyczuwa tego smaku, synek bez problemu je wypija. Dla mnie minusem jest cena (około 30 zł za 10 ml), ale zdrowie dziecka jest przecież najważniejsze i uważam, że warto zainwestować w te kropelki. Istotne jest, że środek nie zawiera konserwantów i może być bezpiecznie stosowany u dzieci  już od 1 dnia życia, zarówno podczas karmienia piersią, jak i mlekiem modyfikowanym.



Z efektów stosowania Kolaktazy jestem zadowolona. Produkt rzeczywiście działa, kropelki zmniejszyły nieprzyjemne dolegliwości trawienne u mojego synka. Już po pierwszej aplikacji dziecko poczuło ulgę, synek nie prężył się, nie płakał i spał spokojnie. Dziecko już nie cierpi z powodu wzdęć, z kupkami nie ma problemu. Środek nie wywołał reakcji alergicznej. 



Cieszę się, że mogłam przetestować Kolaktazę i na pewno będę ją jeszcze jakiś czas podawała synkowi. Producent zaleca stosowanie Kolaktazy do około 3.-4. miesiąca życia, kiedy to organizm dziecka zacznie wytwarzać wystarczającą ilość laktazy. 
Polecam Kolaktazę wszystkim mamom maluszków cierpiących z powodu kolek spowodowanych nietolerancją laktozy. 

9 komentarzy:

  1. Mój synek bardzo cierpiał z powodu kolek. Lekarz polecił mi Kolaktaze, kiedy zaczął podejrzewać że to nietolerancja laktozy i faktycznie pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja podawałam córci kolaktaze do 4 miesiąca, bez niej chyba te kolki i biegunki by ja wykonczyly, strasznie sie czulam ze nie wiedzialam jak jej pomoc, ale polecono nam te kropelki i dolegliwosci ustaly

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam!moj Synek ma dopiero miesiac lecz mamy problem z kolkami do tego problem z oddawaniem gazów,bardzo meczace poniewaz nawet podczas snu strasznie sie meczy budzi sie i pręzy. Podajemy aktualnie mleczko Aptamil comfort na kolki i zaparcia. Noestety zadne preparaty nie dzialaja nic nie pomaga. Zaden Espumisan Infacol nic poprostu. Nie moge patrzec jak sie meczy. Bylismy u lekarza i mamy probowac z tym mleczkiem i preparatem typu infacol tylko jak natazie nic nie dziala. Mysliscie ze moge sprobowac z Kolaktaza?nie musze pytac o to lekarza?blagam pomocy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!moj Synek ma dopiero miesiac lecz mamy problem z kolkami do tego problem z oddawaniem gazów,bardzo meczace poniewaz nawet podczas snu strasznie sie meczy budzi sie i pręzy. Podajemy aktualnie mleczko Aptamil comfort na kolki i zaparcia. Noestety zadne preparaty nie dzialaja nic nie pomaga. Zaden Espumisan Infacol nic poprostu. Nie moge patrzec jak sie meczy. Bylismy u lekarza i mamy probowac z tym mleczkiem i preparatem typu infacol tylko jak natazie nic nie dziala. Mysliscie ze moge sprobowac z Kolaktaza?nie musze pytac o to lekarza?blagam pomocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym spróbowała, wiadomo żaden lek nie pomaga wszystkim, nam się udało. Skonsultować z lekarzem zawsze można.

      Usuń
  5. U nas też kropelki się sprawdziły. Ja myślałam, że to alergia bo sama jestem alergikiem i męczyłam się na ścisłej diecie ale nic nie pomagało. Chciałam już przejść na sztuczne mleko ale zaczęłam czytać m.in na temat nietolerancji laktozy i wszystkie objawy pasowały. Pediatra dość sceptycznie podszedł do mojej teorii ale powiedział, że mogę spróbować,bo na pewno kropelki nie zaszkodzą. Po pierwszym dniu (4 podania z pokarmem) jak ręką odjął. Ulga ogromna dla nas wszystkich. Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Mojemu dziecku też te kropelki pomogły. Spał niespokojnie, płakał, prężył się po karmieniu, kupki też nie były takie jak trzeba. Pediatra nam podpowiedział Kolaktazę. Teraz Synek ma pół roku i nie wiemy co to kolki. Wszystko minęło.

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też pomogły te kropelki. Synek płakał, podkurczał nóżki, miał napięty brzuszek. Noce nieprzespane i płacz. Po jednym dniu stosowania około 5 karmień problem mijał, a dziś już możemy zapomnieć o problemie jakim była kolka spowodowana nietolerancją laktozy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. U nas z córcią było tak samo, spróbowaliśmy wszystkiego na kolki, dosłownie. Nic nie pomagało, corcia miała tak poniszczone jelita, że już robiła kupke z krwią, wylądowaliśmy z nią na emergency i lekarka powiedziała, że mamy przyjść jak będzie więcej krwi 😑 O enzymie dowiedziałam, się przypadkiem kiedy przyszła do nas znajoma w odwiedziny gdy urodziła się córcia i w ramach prezentu dała również ten enzym, chyba miała nosa. Najgorsze, że miałam lekarstwo pod nosem a wydawałam pieniądze na inne specyfiki i żaden lekarz nie powiedział o tym enzymie, dopiero mój mąż stwierdził że trzeba spróbować tego i niedowiary, stał się cud. Dopiero kiedy dodałam do mleczka enzym laktaza ( tutaj pod nazwą kolaktaza ) problemy z brzuszkiem minęły. Mieszkam w Anglii i na miejscu mam dostępny środek o innej nazwie ale to jest ten sam enzym, z tym że za 7 ml płacę 12 funtów. Za miesiąc będę w Pl to zrobię zapas kolaktazy.
    Spróbuj dać synkowi, na pewno nie zaszkodzi. Człowiek naturalnie produkuje ten enzym, natomiast tak małe dzieci mają z tym jeszcze problem, dlatego trzeba im w jakiś sposób pomóc.
    Ja obecnie zmniejszam ilość kropelek, ale chyba jeszcze za wcześnie, córcia znowu miewa kolki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń